środa, 15 lipca 2015

Jak dobrze się wyskakać!



 Dopóki się nie zostanie rodzicem wiele spraw się ignoruje, wielu problemów nie rozumie, wielu miejsc nie zauważa.
 Moje oczy otworzyły się dopiero wtedy, gdy zaczęliśmy szukać chłodnego miejsca, w którym przyjemnie moglibyśmy spędzić czas w czasie upałów.
Basen, o którym już pisałam trochę nam się przejadł i trzeba było szukać dla niego alternatywy. Okazało się, że nie jest tak źle. W okolicy znaleźliśmy nie jedno centrum rozrywki, czy też park atrakcji, czy plac zabaw pod dachem. Jak zwał, tak zwał. Ważne, że świetnie się bawiliśmy. Przede wszystkim nasza pociecha, ale po jakimś czasie my również daliśmy się wciągnąć w wir zabawy.
 Takie przybytki radości to niezłe rozwiązanie nie tylko na upały, ale również na deszczowe, długie i nudne dni.
A wyskakane dziecko, to szczęśliwi rodzice.



















Podobne posty:
Mama na medal.
Ubierać, nie ubierać? Oto jest pytanie.