piątek, 5 czerwca 2015

Błogoroom.


Któregoś dnia wyjaśniałam moim uczniom znaczenie słowa "błogo". Gdy już wszyscy zrozumieli o co chodzi, strasznie nam się ta błogość spodobała. Życzyliśmy sobie błogiej szkoły, błogich lekcji, błogich ocen i błogo łatwych prac domowych.
 Och, błogostan to rzeczywiście idealny stan dla duszy i ciała.

Wraz z przyjściem ciepła (a nawet upału), przeniosłam się z mym grajdołem na balkon, by tam w szczęściu największym oddać się rozleniwianiu w sensie każdym. Balkon został ochrzczony "błogoroomem".
 Cieszę się, bo nasz sporych rozmiarów taras, pięknieje w oczach. Zagospodarowanie go zajęło nam cały rok, bo zawsze były jakieś pilniejsze wydatki. Teraz, oczywiście, brak porządnej podłogi rzuca się w oczy, ale muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z efektu. Jest praktycznie, wygodnie i, moim zdaniem, ładnie.
Uciekam więc na balkon, gdy tylko znajdę chwilkę, a odkąd moją pasją stało się pisanie tego bloga, "blogoroom" stał się też "blogoroomem".





















meble ogrodowe- Carrefour
poduszki- Carrefour
wykładzina- Ikea
donice duże- Botanic
donice balustradowe- Lidel
huśtawka- Carrefour
konewka- Botanic
świecznik - latarnia -Ikea