poniedziałek, 12 października 2015

Październik z ogonem wiewiórki.



Są rzeczy, które się nie starzeją. Są ubrania, które uwielbiam, mimo mijających lat i trendów modowych.

Tak właśnie jest z "wiewiórkową" sukienką, którą dostałam od Mamy jakiś czas temu. Uwielbiam ją, bo łączy w sobie pierwiastek sportowy z bardzo kobiecym. Jest niezwykle wygodna. Można ją nosić obuwiem sportowym, botkami, czy kozakami. Po prostu rewelacja.



 Dziś zarzuciłam na nią długi wełniany sweter, dodałam Convers'y i już byłam gotowa na jesienny spacer.




A czy Wy macie w swoich szafach takie "nieśmiertelne sztuki"?









sukienka- Devers
buty- Convers
sweter- vintage sklep
torebka- Primark