poniedziałek, 14 września 2015

Czarno na białym.

 

   Nasza Inka wyrasta już ze swojego pokoiku malutkiego dziecka i powoli zbliżamy się do wielkich zmian, by stworzyć jej cudowny świat małej dziewczynki. Na razie oglądamy, przeglądamy, wyliczamy, przeliczamy, marzymy i mierzymy. Jeśli wszystko pójdzie według naszego planu, zanim spadnie pierwszy śnieg ( o ile w ogóle spadnie), plan wejdzie w życie.

  Nazbierało się przez te dwa i pół roku mnóstwo różności. Wiele zabawek już się "przeterminowało", inne służą Ince od wielkiego dzwonu. Oczyszczam więc przestrzeń, segreguję i układam.
Podczas takiego sprzątania natknęłam się na cudowne znalezisko. Pierwsze książeczki mojej córki, które rzeczywiście służyły nam od pierwszych dni. Oglądałyśmy je w czasie przewijania, "czytałam" je Ince przed snem. Cóż w nich takiego nadzwyczajnego? Seria OCZAMI MALUSZKA jest stworzona z myślą o najmłodszych. Dowiedziono, że nasze skarby widzą na początku tylko kontrasty, takie jak biel i czerń. Cała seria bazuje więc na wyraźnych obrazkach w kolorze białym i czarnym. Książeczki nie są ułożone tematycznie, ale przy odrobinie wyobraźni mama, czy tata mogą stworzyc opowiadania, które za każdym razem zaskoczą maluszka czymś nowym.
"Wspólne oglądanie kontrastowych ilustracji pozwoli Ci budować więź z dzieckiem i dbać o jego rozwój już od pierwszych chwil spędzonych razem." Tak pisze wydawca. A ja naprawdę bardzo polecam.