sobota, 22 sierpnia 2015

Jesienny system kontroli domowego budżetu w 7 krokach.



Idzie jesień. Worek liści niesie. I nie tylko. Mnie, wbrew stereotypom o jesiennych depresjach, ta ruda pora roku niesie zawsze sporą dawkę energii i motywacji.
 Po wakacyjnych szaleństwach i zakupach bez opamiętania, postanawiam wprowadzić w życie

JESIENNY SYSTEM KONTROLI BUDŻETU DOMOWEGO

Jak widać skrótu od tego nie da się utworzyć.
Jesienią i zimą oszczędzanie wydaje się łatwiejsze. Brak wakacyjnych pokus, a długie, zimne wieczoru najchętniej spędza się pod cieplutkim kocem. A więc do dzieła!
 Zapraszam do WYLICZANEK.

KROK 1 
"TO DO LIST", czyli lista spraw do wykonania.
Zanim przejdziemy do planowania czegokolwiek, najlepiej zrobić plan działania. Spisuję w punktach to, co trzeba zrobić, kupić, oddać do naprawy... Dopisuję zbliżające się urodziny, święta i inne ważne ważności.
Porządek w głowie, to porządek w portfelu.

KROK 2
Bankowa aplikacja.
Lubię korzystać z aplikacji mego banku. Pozwala mi to na kontrolowanie, w czasie realnym, przychodów i wydatków. No i jest zawsze pod ręką.

KROK 3
Tabela Excel.
Dla tych, którzy lubią korzystać z tego programu, może to być prawdziwa pomoc. W poprawnie zbudowanej tabeli możemy wpisywać wydatki i zarobki obecne i planowane, a Excel nam to wszystko ładnie podliczy. Dzięki poszczególnym rubrykom, po kilku miesiącach staje się jasne, jaką część naszego budżetu pochłaniają wydatki związane z domem, samochodem, jedzeniem...
Ja z Excelem żyję troszkę na bakier, ale mądrzejsi ode mnie pomogli mi i tabela sprawdza się w 100%. Jedynym minusem jest to, że trzeba naprawdę skrupulatnie wpisywać wszystkie wydane i otrzymane kwoty. Nie obędzie się więc bez punktu 4..

KROK 4
Rachunki, rachunki, rachunki.
Zbieranie wszystkich wyciągów z kas jest połową sukcesu. Potem pozostaje jeszcze wpisanie ich do tabeli. Można to robić codziennie lub ustalić sobie np. "budżetowe soboty", by uzupełnić wszystko za jednym rzutem.

KROK 5
Czeki.
Rada dla tych, którzy lubią płacić tym wygodnym sposobem. Warto pamiętać o zapisaniu w górnej części czeku, która pozostaje dla nas, sumy i celu, na który pieniądze zostały przeznaczone. W aplikacji lub wyciągu z konta pojawia sie tylko numer przekazanego czeku, a pamięć ludzka zawodna jest.

KROK 6
Menu tygodniowe.
Planowanie posiłków wprowadziłam już jakiś czas temu. I wcale nie w celach oszczędnościowych. Po prostu dość miałam zachodzenia w głowę, co na obiad. Dobrze zaplanowane menu to mądre zakupy, urozmaicone posiłki, koniec marnowania jedzenia, oszczędność czasu, no i - pieniędzy.
Na blogu http://niebalaganka.pl/ znalazłam cały post poświęcony planowaniu posiłków. Ania przygotowała również gotowe menu do pobrania, które u mnie już zdaje egzamin.

KROK 7
Planowanie prezentów.
Bo chociaż jeszcze trwa lato, ani się obejrzymy, a będziemy gnać w pogoni za bożonarodzeniowymi upominkami. Mój tegoroczny plan sprowadza się do "nie zostawiania wszystkiego na ostatnią chwilę". Przecież kolekcję mikołajowych prezentów można zacząć gromadzić już teraz.  W tym celu również stworzyłam listę "TO DO" z pomysłami na prezenty dla moich najbliższych. Jeśli będę trzymać się planu, upominki staną się bardziej przemyślane, atrakcyjne,domowy budżet zniesie to łagodniej, a ja nie będę pędzić w przedświątecznym szale z językiem wywieszonym na brodę.

To tyle ode mnie. A jakie są wasze pomysły i rady? Czy planujecie domowe wydatki? Czy tak jak ja do tej pory, idziecie na "żywioł"?